Propozycja
stanowiska zespołu organizacyjnego Okrągłego Stołu
- autorstwa OZZL-
Uczestnicy Konferencji Okrągłego Stołu stwierdzają, co następuje:
Głównym celem systemu opieki
zdrowotnej powinno być bezpieczeństwo zdrowotne osób, objętych
systemem, czyli zapewnienie, że każdy chory otrzyma adekwatną
do potrzeby - i mieszczącą się w zakresie świadczeń gwarantowanych
przez system - pomoc medyczną oraz, że otrzyma ją bez zwłoki
i dodatkowych, nie przewidzianych prawem opłat. Jedynymi uzasadnionymi
i dopuszczalnymi kolejkami do świadczeń są kolejki wynikające
z naturalnych ograniczeń, jak na przykład ograniczona ilość
odpowiednich dawców do przeszczepów.
Tylko system wydolny może zapewnić
takie bezpieczeństwo. Warunkiem zbudowania bezpiecznego (wydolnego)
systemu opieki zdrowotnej jest stworzenie mechanizmów równoważących
„podaż z popytem” usług zdrowotnych. Potrzebne do tego jest:
· finansowanie lecznictwa na odpowiednio wysokim poziomie,
· mechanizmy umożliwiające elastyczne dopasowanie się wielkości
finansowania do zmieniających się potrzeb
· właściwa organizacja udzielania świadczeń zdrowotnych, w tym
odpowiedni sposób finansowania poszczególnych świadczeniodawców
przez płatnika.
Zakładając, że zasady finansowania
służby zdrowia – jako całości wypracuje zespół ekonomiczny Okrągłego
Stołu, uczestnicy zespołu organizacyjnego przedstawiają uzgodnione
stanowisko w sprawie właściwego sposobu organizacji udzielania
świadczeń zdrowotnych.
Prawidłowa organizacja udzielania
świadczeń zdrowotnych powinna zapewniać: maksymalnie oszczędne
funkcjonowanie lecznictwa, przy zachowaniu odpowiedniego poziomu
świadczeń oraz elastyczne dopasowywanie się do potrzeb pacjentów
( a przez to właściwą alokację środków).
Warunki te najlepiej będą spełnione
przy istnieniu sprawiedliwej konkurencji między podmiotami udzielającymi
świadczeń zdrowotnych o pacjenta i – w konsekwencji – o środki
przeznaczone na opiekę zdrowotną.
Podstawowym warunkiem sprawiedliwej
konkurencji między świadczeniodawcami jest równouprawnienie
wszystkich podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, niezależnie
od ich formy organizacyjnej czy własności.
Przyjęcie powyższych założeń
pociąga za sobą dalsze konsekwencje:
- Finansowanie świadczeniodawców powinno odbywać się według
rzeczywiście udzielonych świadczeń - na podstawie odpowiednich
umów ( kontraktów ) zawartych między płatnikiem a świadczeniodawcami,
a nie według przyznanych świadczeniodawcom budżetów,
- Żaden ze świadczeniodawców nie może być dyskryminowany lub
uprzywilejowany w możliwości podpisania kontraktu na udzielanie
świadczeń refundowanych. Należy wprowadzić zasadę, że każdy
podmiot, który jest uprawniony – na podstawie ogólnie obowiązujących
przepisów – do udzielania określonego rodzaju świadczeń zdrowotnych
– jest również uprawniony do udzielania tych świadczeń „na ubezpieczalnię”
– pod warunkiem akceptacji zasad refundacji. Sprzeczne z tą
zasadą jest utrzymywanie – w warunkach funkcjonowania jedynego
płatnika - tzw. konkursu ofert. Konkurs ten jest bowiem ukrytą
formą dodatkowego i dowolnego „koncesjonowania” świadczeniodawców
przez tego płatnika oraz stanowi mechanizm zmuszania świadczeniodawców
do przyjęcia niekorzystnych warunków umowy. „Konkurs ofert”
– rozumiany jako możliwość zawierania kontraktów jedynie z wybranymi
przez płatnika podmiotami jest do zaakceptowania tylko i wyłącznie
w przypadku istnienia wielu, konkurujących ze sobą płatników
(wielu firm ubezpieczenia zdrowotnego).
- Każdy świadczeniodawca powinien otrzymywać od płatnika tę
samą cenę za takie samo świadczenie (obojętnie jak zdefiniowane)
– zasada ta powinna obowiązywać przynajmniej w danym regionie,
- Cena za dane świadczenie ( niezależnie jak zdefiniowane) powinna
uwzględniać wszystkie elementy, składające się na koszt świadczenia,
w tym zwłaszcza koszty amortyzacji sprzętu i budynków, które
dotychczas nie były brane pod uwagę – przy kontraktowaniu świadczeń
przez kasy chorych lub NFZ. Nieuwzględnienie tych elementów
w cenie za świadczenie powodowało niejednakowe traktowanie podmiotów
publicznych ( które otrzymywały dodatkowe środki inwestycyjne
z podatków) oraz prywatnych, które środki inwestycyjne musiały
„wypracować” z pieniędzy uzyskanych ze „sprzedaży” świadczeń.
- Powinien istnieć wolny wybór świadczeniodawcy przez pacjenta,
- Niedopuszczalne jest jakiekolwiek limitowanie przez płatnika,
urzędnika lub prawo ilości refundowanych świadczeń zdrowotnych,
udzielanych przez danego świadczeniodawcę. Dotyczy to zarówno
limitowania bezpośredniego – przez określenie maksymalnej ilości
świadczeń, jak i pośredniego, przez określenie maksymalnej kwoty
środków przyznanych świadczeniodawcy.
Z zasadą równouprawnienia świadczeniodawców i swobodnej konkurencji
między nimi kłóci się idea tworzenia sieci szpitali, podobnie
jak i koncepcja tworzenia przez władze publiczne planów zabezpieczenia
medycznego (regionalnych i krajowego), stanowiących podstawę
do kontraktowania świadczeń przez (monopolistycznego) płatnika.
Powyższe stwierdzenie nie stanowi sprzeciwu wobec tworzenia
przez płatnika (obojętnie kto by nim był) na własny użytek -
prognoz i szacunków dotyczących ilości i zakresu potrzebnych
świadczeń i - konsekwentnie – ilości potrzebnych środków.
Aby ułatwić równe traktowanie
wszystkich podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, powinno
się także ujednolicić ich formę prawną. W warunkach postulowanej
konkurencji między podmiotami, najlepszą formą prawną dla dotychczasowych
zakładów opieki zdrowotnych ( publicznych i niepublicznych)
będzie forma spółki prawa handlowego, podlegającej wszystkim
regułom handlowym. Przyjęcie tej formy określa jedynie „mechanizm”
funkcjonowania podmiotów medycznych i nie przekreśla ich szczególnego
charakteru, wynikającego z rodzaju udzielanych świadczeń. Specyficzność
tych świadczeń powinna znaleźć swój wyraz w szczegółowych przepisach
dotyczących wymagań lokalowych, sprzętowych, wykształcenia personelu
i przede wszystkim w szczególnej postawie moralnej pracowników,
co jednak - oczywiście - nie może być „zadekretowane”.
Z zasadą równouprawnienia świadczeniodawców
kłóci się również koncepcja sztywnego określania zakresu świadczeń
zdrowotnych, jakie mogą być udzielane przez poszczególne podmioty,
na przykład zakaz łączenia szpitali z POZ lub specjalistyką
ambulatoryjną albo oparcie organizacji świadczeń na jednym modelu
– na przykład zakładzie świadczącym tzw. pomoc zintegrowaną.
Obok wymienionych wyżej zasad,
kształtujących rynek usług zdrowotnych, warunkiem wydolności
systemu opieki zdrowotnej jest odpowiednia wycena poszczególnych
świadczeń. W warunkach wolnej i sprawiedliwej konkurencji między
świadczeniodawcami, niemożliwe jest powstanie niedoboru jakichkolwiek
usług ( oprócz tych, do których dostępność limitowana jest czynnikami
naturalnymi jak odpowiednia ilość dawców do przeszczepów) –
jeżeli prawidłowa jest wycena poszczególnych świadczeń. W przypadku,
gdy finansowanie świadczeń zdrowotnych odbywa się przy udziale
konkurencyjnych firm ubezpieczenia zdrowotnego – właściwa wycena
gwarantowana jest dzięki konkurencji między płatnikami o świadczeniodawcę
i o ubezpieczonego. Gdy funkcjonuje monopolistyczny płatnik
(jak kasa chorych na swoim terenie lub NFZ na obszarze całego
kraju) muszą powstać odpowiednie mechanizmy ustalania cen za
poszczególne świadczenia ( niezależnie od sposobu zdefiniowania
tych świadczeń). Musi zwłaszcza być przestrzegana zasada, iż
koszty funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej nie są przerzucane
na świadczeniodawców, czyli nie może być tak ( jak jest obecnie),
że system lecznictwa istnieje tylko i wyłącznie dzięki wyzyskowi
ekonomicznemu świadczeniodawców ( i konsekwentnie pracowników
służby zdrowia). Istnieje kilka sposobów ustalania cen, w warunkach
jedynego płatnika, które czynią zadość powyższym zasadom. Ceny
te – na przykład - mogą być podane arbitralnie przez płatnika,
ale wówczas świadczeniodawcy muszą mieć prawo ustalenia swoich
cen, a różnicę w obu cenach powinien dopłacić pacjent. Jeżeli
nie będzie zgody na bezpośrednie współpłacenie przez pacjentów
lub wielkość współpłacenia będzie ustalona w sposób sztywny,
cena płacona przez publicznego ( monopolistycznego) płatnika
musi być przedmiotem zgody między płatnikiem a reprezentatywnym
przedstawicielem danych świadczeniodawców, co w przypadku przedstawicieli
zawodów medycznych indywidualnie praktykujących może oznaczać
odpowiedni samorząd zawodowy, w przypadku zakładów opieki zdrowotnych
– odpowiednie organizacje pracodawców. Sposób doboru reprezentacji
świadczeniodawców powinien być przedmiotem szczegółowych uzgodnień
w ramach Okrągłego Stołu.
Warunkiem koniecznym aby system
opieki zdrowotnej był systemem wydolnym jest stworzenie odpowiednich
mechanizmów równoważących „podaż z popytem” usług zdrowotnych.
Takimi mechanizmami powinny być:
- bezpośrednie dopłaty pacjentów do niektórych świadczeń zdrowotnych,
- możliwość zmiany wysokości składki przez płatnika – pod warunkiem
istnienia konkurencji między płatnikami,
- możliwość zmiany niektórych innych warunków ubezpieczenia
zdrowotnego – promujące zachowania prozdrowotne,
- optymalny sposób płacenia za świadczenia zdrowotne, w tej
liczbie za leki, badania dodatkowe, rehabilitację, leczenie
uzdrowiskowe, zaopatrzenie w sprzęt pomocniczy i ortopedyczny
( optymalne zdefiniowanie kupowanego „produktu”) – aby uniemożliwić
nieuzasadnione medycznie mnożenie świadczeń.
Szczegółowe rozwiązania dotyczące
powyższych problemów ( współpłacenie, zmiana wysokości składki,
sposób płacenia za świadczenia zdrowotne ) powinny być przedmiotem
dalszych uzgodnień.
Powyższe mechanizmy okażą się
niewystarczające, jeżeli nie określi się zakresu świadczeń gwarantowanych
przez system ( co nie oznacza świadczeń całkowicie bezpłatnych).
Naturalną konsekwencją określenia takiego zakresu jest opracowanie
standardów postępowania w poszczególnych procedurach (przypadkach
chorobowych itp.) Opracowanie takiego zakresu i standardów postępowania
musi być przedmiotem uzgodnień specjalistów z określonych dziedzin
medycyny.
Wprowadzenie sprawiedliwej konkurencji
między podmiotami udzielającymi świadczeń zdrowotnych spowoduje
– jak się można spodziewać – tendencje do prywatyzacji zakładów
publicznych. Zakłady prywatne bowiem – z reguły – są sprawniejsze
i wygrywają w normalnej konkurencji z zakładami publicznymi.
Należy zatem opracować prawne sposoby prywatyzacji publicznych
zakładów opieki zdrowotnej, przy czym należy zapewnić aby
· prywatyzacja ta nie była pretekstem do kradzieży dobra publicznego
przez zaniżoną wycenę zakładu lub inne sposoby „sprzedaży” zakładu
dla wybranych nabywców
· pracownicy otrzymali bezpłatne udziały w prywatyzowanych zakładach,
· istniały równe warunki prywatyzacji dla wszystkich zakładów
- należy opracować sposób oddłużenia zakładów przed prywatyzacją,
· sprzedaż zakładów odbywała się na zasadach jawnego przetargu.
Powszechna prywatyzacja zakładów
służby zdrowia powinna być poprzedzona wprowadzeniem zdrowego,
wydolnego systemu opieki zdrowotnej, opartego na przedstawionych
wyżej zasadach – aby prywatyzacja nie była jedynie pretekstem
do jeszcze bardziej efektywnego wyzysku ekonomicznego pracowników
medycznych oraz aby nie istniały możliwości „ręcznego” kierowania
środków publicznych do wybranych, prywatnych firm.
Niezależnie od przedstawionego
powyżej sposobu organizacji udzielania świadczeń zdrowotnych
powinien istnieć państwowy system ratownictwa medycznego. Szczegółowy
sposób funkcjonowania ratownictwa i jego powiązanie z pozostałymi
elementami opieki zdrowotnej powinien być przedmiotem dodatkowych,
szczegółowych uzgodnień.
Sprawą niezwykłej wagi w ochronie zdrowia jest profilaktyka
i promocja zdrowia. Główny ciężar ich finansowania powinny ponosić
władze publiczne – rząd – w odniesieniu do programów ogólnokrajowych,
samorządy terytorialne - w odniesieniu do programów lokalnych.
Niektóre świadczenia powyższego charakteru powinny być finansowane
przez płatnika, który finansuje medycynę naprawczą. Szczegółowe
rozwiązania w tym zakresie powinny być opracowane przez specjalistów.
W przypadku, gdy system opieki
zdrowotnej oparty będzie na przedstawionych wyżej zasadach,
(sprawiedliwa konkurencja między równoprawnymi świadczeniodawcami,
odpowiedni poziom finansowania lecznictwa i mechanizmy elastycznego
dostosowania wielkości środków do istniejących potrzeb, taki
sposób ustalania cen za świadczenia, który wykluczy możliwość
wyzysku ekonomicznego świadczeniodawców) – to nie ma potrzeby
ustalania norm zatrudnienia i norm wynagradzania, gdyż konkurencja
między świadczeniodawcami o pacjenta i o pracowników wymusi
stosowanie odpowiednich norm i odpowiednich wynagrodzeń. Gdyby
jednak system finansowania oparty był na sztywnym budżecie płatnika,
braku współpłacenia i braku innych możliwości uelastycznienia
finansowania, - należy ustalić minimalne normy zatrudnienia
i minimalne płace. Ustalenia te powinny się dokonać przy udziale
związków zawodowych reprezentujących zainteresowane grupy zawodowe.
Krzysztof Bukiel - przewodniczący
Zarządu Krajowego OZZL